Wyszukiwarka:
 




Poprzedni temat «» Następny temat
Pracodawca - ręce opadają
Autor Wiadomość
shimeon

Dołączył: 15 Gru 2016
Posty: 4
Skąd: WAR-MAZ
Wysłany: 2016-12-15, 00:24   Pracodawca - ręce opadają

Witam, mam od pół roku prawko, jezdze pod DSV na szwecje. Mam paru kumpli którzy jeżdżą po kraju oraz na Niemcy - niestety nigdzie nie jest kolorowo.

Jeżdżę za stałą pensję - 4800,
Wyjeżdżając nie wiem czy jade na tydzien czy na miesiac. Czasami w budzie 5 dni czasami 25... Jak spedycja ulozy robote. Zawsze na konto 4800. Oczywiście po np. 25 dniach zjazd tylko na weekend ewentualnie 3.5 dnia.

Zmieniam prace po nowym roku i zastanawiam się ile można zarobić tak realnie bez pitolenia o ósemkach z przodu np. w systemie 3/1 ??

Czy szukając pracy w systemie co weekend w domu i chcąc zarabiać w okolicach 4.5-5tys mam duże wymagania ??

Obecnie pomimo pracy w małej firmie jezdzac pod wielkim molochem jest tragedia... Chcialbym poszukac w firmie która ma własną małą spedycję oraz te minimum 15 aut...


Nie rozmawiam z kierowcami o tym na parkingach bo wiadomo jak to jest.... każdy jest najmądrzejszy.
 
     
Menelaos 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Gru 2014
Posty: 60
Skąd: Suwałki
Wysłany: 2016-12-15, 10:58   

Z tego co ja się orientuję to raczej bez problemu można znaleźć ofertę podstawa minimum + 50 eur diety, czasami zarówno dietę jak i podstawę można trafić wyżej.
Po nowym roku wyjdzie wtedy:
2000 brutto = 1460 netto
23 x 50 eur = 1150 eur
1150 eur x 4,4 = 5060 pln

5060 + 1460 = 6520 pln na rękę
 
     
MichalScania 

Pracuję w firmie: podaję hasło: okoń !!!!
Pomógł: 18 razy
Wiek: 24
Dołączył: 06 Lip 2012
Posty: 1332
Wysłany: 2016-12-16, 20:58   

Za mniej jak 5,5 tys na 3/1 nie ma co iść, bo na kraju idzie zarobic realnie 4tys i co weekend jesteś w domu.
 
     
Karol_P88

Tym śmigam: Actros MP3
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 11 Cze 2013
Posty: 317
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2016-12-17, 17:13   

Jedyny normalny system jazdy to od poniedziałku do piątku, i szukaj takiej roboty. Wszystkie 2/1, 3/1, 5/1 itd itp to najzwyklejsza patologia. Jest tylu Ukraińców to niech siedzą w samochodach miesiącami.

Ja tak jeżdżę, wiadomo czasem trafi się weekend ale generalnie w miesiącu jestem jakieś 18 dni w trasie a reszta w domu, zarabiam tyle co wszyscy, jeżdżę nowym autem, miejsce zatrudnienia Polska B więc da się, trzeba tylko poszukać.

Szanujmy się trochę koledzy.
 
     
adrevir 

Pomógł: 9 razy
Wiek: 33
Dołączył: 17 Lip 2013
Posty: 232
Skąd: WP
Wysłany: 2016-12-20, 18:11   

Karol zdecydowanie masz racje, mam jednak jedno ale - sila rzeczy jak juz sie ugotujesz na weekend w trasie, to zjezdzasz do domu wtedy pewnie pon/wt, obstawiam ze twoj pryncypal by nie przezyl zeby auto stalo do nastepnego do pon i wtedy wyjezdzasz pewnie czw/pt i wychodzi, ze dwa weekendy pod rzad byles w trasie.
 
     
shimeon

Dołączył: 15 Gru 2016
Posty: 4
Skąd: WAR-MAZ
Wysłany: 2016-12-21, 23:10   

Ostatni dzien jutro w trasie.... w piątek zjazd. Od jakiegoś czasu szukam ogłoszeń itp. ale wszędzie gdzie się zadzwoni to jest po prostu idealnie... Nic tylko przychodzić do pracy.

Na OLX glównie szukałem ale wydaje mi się że tam tylko desperaci szukaja kierowców.
 
     
adraul 

Tym śmigam: Mercedes Actros MP4
Pomógł: 1 raz
Wiek: 25
Dołączył: 02 Sie 2012
Posty: 50
Skąd: Żary / Lubuskie
Wysłany: 2016-12-25, 21:08   

W twoim rejonie może być ciężko coś fajnego znaleźć. U mnie w firmie, i ogólnie w Lubuskiem jeździ dużo kierowców co dojeżdżają aż ze wschodniej Polski do pracy. Czyli faktycznie musi tam być kicha z robotą.
 
     
tofikowski 

Tym śmigam: MAN TGX 18.440
Wiek: 25
Dołączył: 11 Cze 2016
Posty: 14
Skąd: ONY
Wysłany: 2016-12-26, 00:01   

Cytat:
Na OLX glównie szukałem ale wydaje mi się że tam tylko desperaci szukaja kierowców.


Niekoniecznie, ja znalazłem pracodawcę na kółka do Niemiec , jeżdżę od początku grudnia i póki co, odpukać, jestem zadowolony :) ale to może faktycznie zależy od regionu :)
 
     
emild 

Tym śmigam: Marysia
Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 28 Wrz 2013
Posty: 94
Skąd: Chełm
Wysłany: 2016-12-26, 21:14   

Karol_P88 napisał/a:
Jedyny normalny system jazdy to od poniedziałku do piątku, i szukaj takiej roboty. Wszystkie 2/1, 3/1, 5/1 itd itp to najzwyklejsza patologia.

dla mnie taki system jest nie do przyjęcia. W domu pozostaje sobota, niedziela. To jest jazda po Polsce? Które godziny w domu? 45h? Nawet nie chodzi o to, że nie ma kiedy załatwić coś w urzędach czy lekarzach na tygodniu, bo jak często się to tych urzędów chodzi. Dla mnie to za mało na odpoczynek, nic nierobienie, pranie, sprzątanie, zakupy, wyjazd na narty, przygotowanie do kolejnego wyjazdu ( ja na przykład pasteryzuję mięso, co zajmuje trochę czasu) etc. Oczywiście dużo mniej trzeba przygotowań jeśli z założenia wyjeżdża się tylko na tydzień, ale jak sam napisałeś zdarza się, że nie jesteś jednak w dany weekend w domu. I wtedy co? Co z jedzeniem? Co z ubraniem? Ja planuję pełnowartościowe obiady na iks dni na przód. A nie zupkę w 2 minuty.
To bardzo indywidualna kwestia. Do tego kwestia kasy i priorytetów, czy ważniejsza jest dla mnie kasa, rodzina, wygoda.
_________________
B - od 97. - za 1ym razem;
C - od 09. - za 1ym razem;
CE -od 13. - za 1ym razem.
 
     
Waldek80 


Tym śmigam: MB Actros, MAN, Volvo, Daf...
Pracuję w firmie: Kawczyński Logistics
Pomógł: 9 razy
Wiek: 37
Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 305
Skąd: TSZ
Wysłany: 2017-01-11, 00:38   

Dla mnie też system pracy ze zjazdami na weekendy to porażka - tak jak kolega emild napisał - co mi po samych weekendach w domu - wpadł wypadł, totalnie niczego nie załatwię w tym czasie, nawet nie ma jak z kumplami wyjść na przysłowiowe jedno piwo (mimo weekendu) bo zaraz z powrotem w trasę.

Przerabiałem już różne systemy, teraz robię oficjalnie 3/1 a w praktyce jest to 22-23 dni w trasie i 8-9 dni w domu. Przez te 8-9 pełnych i co najważniejsze, następujących po sobie dni wolnego pozałatwiam dosłownie wszystko, co mam do pozałatwiania - ogarnę robotę koło domu, zrobię pranie, zakupy, gotowanie, pójdę ze 2-3 razy ze znajomymi na to przysłowiowe jedno piwo, w sezonie pojadę parę razy nad wodę na ryby i solidnie sobie odpocznę.

Kwestia tego, gdzie się jeździ i co się robi na weekendach. Ja sobie grilluję, dobrze się bawię, zwiedzam, robię fotki, nagrywam filmiki, zazwyczaj grzeję tyłek w ciepłych krajach i nawet nie zauważam, jak mi trasa zlatuje. Trafiłem wreszcie do firmy, w której jak na razie praktycznie wszystko mi odpowiada i jeśli się nic nie zmieni, to będę się trzymał tej roboty bardzo długo... Ale dla mnie ta robota to nadal przyjemność i pasja, a dla niektórych (z kilku lat obserwacji i słuchania opowieści parkingowych wynika, że chyba dla większości) niestety konieczność.

Ja nadal mam dziką satysfakcję z tego, że znów dojechałem na czas, zrobiłem wszystko jak trzeba i bez problemów, bo po prostu jak się podejmuję jakiejś roboty, to staram się dawać z siebie 100%. Wiadome, że czasem trafi się jakiś błąd, coś pójdzie nie tak, ale potem przynajmniej jest co wspominać - najważniejsze, żeby te błędy naprawiać, wyciągać wnioski i nie popełniać tych samych baboli po raz kolejny...

Jak to kiedyś ktoś mądry powiedział - jeśli wykonywana przez ciebie praca jest dla ciebie przyjemnością i pasją to jesteś szczęściarzem, bo nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia. I ja się tego trzymam...

W sumie taki lekki offtop zrobiłem, za co przepraszam.

W ramach rekompensaty na koniec kilka słów odnośne pracy i zarobków...

Osobiście dojeżdżam do roboty 450km w jedną stronę, raz w miesiącu. Wg mnie to normalna rzecz i nikogo w firmie też to nie dziwi, bo jest sporo osób z różnych zakątków kraju...

Zarobki mam wystarczające - kto ciekawy niech dzwoni do szefa, umówi się na rozmowę (o ile jeszcze są przyjęcia) i wszystkiego się dowie - ja publicznie szczegółów nie ujawniam po prostu. Kasę mam płaconą zawsze terminowo i tyle ile trzeba. Jak mi się trafi rozładunek albo załadunek w D lub F, to wyrównanie za MiLog i Loi Marcon jest miłym dodatkiem do pensji...

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i powodzenia w szukaniu takiej pracy, która uczyni z Was szczęściarzy...
Ostatnio zmieniony przez Waldek80 2017-01-11, 00:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
LordTom83 

Pracuję w firmie: Miratrans
Pomógł: 11 razy
Wiek: 34
Dołączył: 04 Gru 2012
Posty: 295
Skąd: Kutno
Wysłany: 2017-01-11, 08:59   

Waldek80, z tego co piszesz wynika, że nie jesteś żonaty i nie masz DZIECI, podkreślam.... DZIECI. Jeśli dobrze zinterpretowałem Twój stan cywilny itd. to jak najbardziej masz rację. Problem pojawia się jeśli masz żonę, dzieci...po ponad 3 tyg pracy może okazać się, że nie masz do czego wracać. Nie wyobrażam sobie nie widzieć się z dzieckiem tyle dni co ty. Przez 2 lata pracowałem w systemie 12 dni w trasie i 2-3 dni w domu. Zawsze kiedy wyjeżdżałem syn nie chciał mnie puścić do pracy, przeraźliwy płacz itp. W końcu powiedziałem DOŚĆ. Od prawie roku kręcę się po kraju, sporadycznie wyjeżdżam do Niemiec na 3-4 dni, poza tym codziennie w domu. Teraz nie wyobrażam sobie, żebym musiał przez 2 tyg koczować w kabinie i tylko nóż na gardle może mnie do tego zmusić.
_________________
A - 15.06.2007 (I podejście)
B - 15.06.2007 (I podejście)
C - 03.12.2008 (III podejścia)
C+E - 19.03.2013 (I podejście)
 
     
Waldek80 


Tym śmigam: MB Actros, MAN, Volvo, Daf...
Pracuję w firmie: Kawczyński Logistics
Pomógł: 9 razy
Wiek: 37
Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 305
Skąd: TSZ
Wysłany: 2017-01-11, 12:21   

LordTom83, dobrze wywnioskowales. Jestem kawalerem, dzieci nie mam, wiec taki uklad jak opisalem mi jak najbardziej pasuje.

Zdaje sobie tez sprawe, ze kazdy ma inne potrzeby, dla jednego czeste pobyty w domu sa koniecznoscia ze wzgledow wlasnie rodzinnych, a dla drugiego liczy sie to, zeby w domu byc pare dni pod rzad kosztem dluzszych tras.

Jak to mowia, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia ;) Najwazniejsze, zeby znalezc sobie taka prace, w ktorej bedzie nam odpowiadac wszystko lub prawie wszystko. Wtedy nie ma powodow do narzekan i przyjemniej sie pracuje i wlasnie do tego zmierzalem w swoim wywodzie.

Pozdro600 8-)
 
     
shimeon

Dołączył: 15 Gru 2016
Posty: 4
Skąd: WAR-MAZ
Wysłany: 2017-01-12, 13:00   

Panowie, dziękuję za odpowiedzi. Od 16 zaczynam nową pracę, nadal na firance, 20 aut w firmie, mają swoją spedycje, warunki niby lepsze:

podstawa 4300 - czyli pewne pieniądze co miesiac - ide na urlop 2tyg tez te minimum 4300 dostane.

Zatrudnienie oczywiście od najniższej.

3 Weekendy zapewnione w domu - jeden w miesiącu w trasie.

za weekend w trasie dopłata 200zł

za wyjazd w niedziele dodatkowa 100, powrót w sobote dodatkowa 100.

Możliwe do 1000zł premii uznaniowej - zależne od spalania, ilosci km w miesiacu, braku uszkodzen itd.

średnia wypłata na poziomie 4800-5300

Same nowe sklady w firmie, od 2013r po nowe dafy 2017 : )

Głównie zachodnia europa.

Co o tym sądzicie??
 
     
LordTom83 

Pracuję w firmie: Miratrans
Pomógł: 11 razy
Wiek: 34
Dołączył: 04 Gru 2012
Posty: 295
Skąd: Kutno
Wysłany: 2017-01-12, 15:28   

jeśli tak jak piszesz, praca od pon do piątku i raz na jakiś czas będziesz 2 tyg w trasie to nie masz się co zastanawiać. Oby tylko pracodawca wywiązał się z tego co Ci mówił to będziesz zadowolony.

Powodzenia
_________________
A - 15.06.2007 (I podejście)
B - 15.06.2007 (I podejście)
C - 03.12.2008 (III podejścia)
C+E - 19.03.2013 (I podejście)
 
     
MichalScania 

Pracuję w firmie: podaję hasło: okoń !!!!
Pomógł: 18 razy
Wiek: 24
Dołączył: 06 Lip 2012
Posty: 1332
Wysłany: 2017-01-12, 18:44   

Cytat:
Zatrudnienie oczywiście od najniższej.
shimeon napisał/a:
podstawa 4300 - czyli pewne pieniądze co miesiac - ide na urlop 2tyg tez te minimum 4300 dostane.


oby tak było, realia często bywają inne.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Grafika: Shaxo | Wdrożenie: JacobCode.pl
Copyright © 2012 by FastKill.pl
http://www1.picturepush.com/photo/a/9147869/640/9147869.jpg